Agnieszka Jaroszewicz

…A raczej dwie Agnieszki na misyjnym szlaku

Trudne pytania, czyli lalkom Barbie mówimy: nie!

04
23

Jest sobota, jeszcze w zeszlym roku szkolnym. Przed rozpoczęciem zbiórki i rozejściem się do grup warsztatowych, dwie starsze dziewczynki, zachęcone przez młodszą koleżankę, Johanę, zaczęły mnie wypytywać o… różne rzeczy. Te pytania i komentarze mówią więcej o nich niż o mnie.
- Ile masz lat? (po usłyszeniu odpowiedzi) Masz chłopaka?
- Nie, mam wielu przyjaciół
- Jesteś bielutka… Wyglądasz jak lalka Barbie
- Nie… To nie tak. Naprawdę sądzisz, że to jest ładne? Powiem Ci, że wy jesteście dużo ładniejsze. Nigdy nie chciejcie dorównywać tej sztuczności.
- Macie pieniądze? (pierwszy strzał)
- Jak to? Kto? Nie rozumiem…
- Twoja rodzina
- No… Tak, mamy… Każdy ma, mniej lub więcej, ale każdy ma…
- No tak, ale wy nie bywacie głodni? („uuups!”)
- No… nie
- Masz w domu lodówkę? („ja już nie chcę!”)
- Tak…
- Masz komórkę? („każdy animator oratorium ma lepszy sprzęt niż ja…”)
- Mam, ale takich jak ja mam już się nie robi :)
Bardzo się ucieszyłam, jak przyszedł czas zbiórki. Tej rozmowy nigdy nie zapomnę.
Coś, co jest normalne okazuje się nienormalne, a nienormalne i niepoważne (jak lalka Barbie) staje się poważnym kryterium oceny wartosci.

  1. matiplNo Gravatar napisal(a),

    Wiesz Agnieszko, czego innego można było się spodziewać? Pytania w Afryce dopiero byłyby trudne…

Dodaj komentarz