Agnieszka Jaroszewicz

…A raczej dwie Agnieszki na misyjnym szlaku

„Kto nie żyje, żeby służyć, nie służy do życia”

07
24

Matka Teresa z Kalkuty dobrze wiedziała, co znaczą te słowa, które wypowiedziała. My jutro pochylimy się tak nad nimi, jak nad innymi słowami, głównie tymi, które wypowiedział Jezus do swoich uczniów: „Nie ma miłości większej od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich”. SŁUŻBA, codzienne oddanie, codzienne, małe męczeństwa, cierpliwość, czas, uwaga poświęcona innym, dobre słowa, wysłuchanie, uśmiech… a wszystko niekoniecznie wtedy, kiedy jest nam łatwo. To sprawy, o których w Bosconii szczególnie trzeba pamiętać, będąc zawsze otoczonym możliwościami apostolatu i zaproszeniem do włączania się w służbę innym. A w dodatku po tak wyraźnym zgłoszeniu duchowego zapotrzebowania. Dziś rano pochyliliśmy się nad tym tematem, moi przyjaciele i ja, przygotowując sobotnie spotkanie.

 Jednak pierwszą nowiną, którą usłyszałam, było: „Agnieszka, już mamy pierwsze owoce spotkania o powołaniu… jedno powołanie!” Zabrakło mi słów: „Ja…jakie?” „kapłańskie” „kto???” (…)

 Niezwykłe. Oczywiście, wszystko będzie dojrzewać w tę czy inną stronę (chociaż jak dla mnie mogłoby właśnie w „tę” J), ale świadomość, że każde słowo może paść na tak chłonną, spragnioną ziemię… W obliczu tego jedyne, co warto robić w życiu, to właśnie owo życie oddawać bez reszty.

  1. Agnieszka napisal(a),

    Aguś, bardzo się cieszę, że uzupełniasz swoje myśli. Nawet nie wiesz jak bardzo chciałabym Ci potowarzyszyć wśród rozległej Villa Kurt – Beer… Co by było gdyby Cię tam nie było Pozdrowienia dla dzieciaków, animatorów i wspólnoty. Tule..

  2. Helena napisal(a),

    Piekne slowa u u mnie modlitwa na blogu do Teresy z Kalkuty zapraszam

  3. Aneta napisal(a),

    Tak pięknie, moim marzeniem jest wyjechać na misje.Jak to się stało, że wyjechałaś na misje, jesteś świecką misjonarką?A czy są tam u ciebie siostry zakonne i z jakiego zgromadzenia.Proszę o odp.:)Pozdrawiam:)

Dodaj komentarz